Zegar biologiczny dostał Nobla
Zegar biologiczny dostał Nobla

Pamiętacie, kto dostał Nobla z medycyny w 2017 roku? Dla pewności przypominamy :) 

To amerykańscy chronobiolodzy: Jeffrey C. Hall, Michael Rosbash i Michael W. Young. Przez ostatnie lata badali oni zegar biologiczny człowieka. Wyniki tych badań naprawdę dają do myślenia! A przede wszystkim bardzo mocno dotyczą codziennego życia każdego z nas. 

Zegar biologiczny jest kontrolowany przez szyszynkę, która znajduje się w samym środku naszego mózgu. Szyszynka od dawna interesowała naukowców, a ciekawostką jest to, że Kartezjusz - filozof i ojciec racjonalizmu - uważał ją za siedlisko duszy. Sądził, że dusza i ciało wzajemnie na siebie oddziałują, a miejscem, w którym ta interakcja zachodzi jest właśnie szyszynka. W zasadzie coś w tym jest! A przynajmniej to, że szyszynka oddziałuje na całą resztę naszego organizmu :)

Zegar biologiczny steruje rytmem dobowym wszystkich organizmów od jednokomórkowców po człowieka. Dzięki niemu wiemy, kiedy iść spać, jeść albo uczyć się. Odpowiada on za temperaturę ciała, wysokość ciśnienia, poziom hormonów, apetyt oraz sen i czuwanie. Jest to uwarunkowane tym, że organizm potrzebuje czasu na regenerację oraz faktem, że w różnych porach inaczej pracują nasze narządy, np. mózg, żołądek, nerki oraz serce. Nasz rytm dobowy trwa 24 godziny, a zegar biologiczny jest stale napędzany przez cykliczne zmiany światła oraz ciemności. 

Zegar biologiczny może się rozregulować pod wpływem dalekich podróży (zespół takich objawów nazywa się „jet lag”), ale też np. pracy na zmiany. Wiadomo, że zaburzenia rytmu dobowego mogą zwiększać ryzyko otyłości, problemów z sercem, cukrzycy, choroby dwubiegunowej i depresji. Przede wszystkim jednak wpływają na nasze normalne funkcjonowanie - gdy jesteśmy senni, bez energii i bez humoru to po prostu żyje się nam gorzej. 

Jak powstają zaburzenia rytmu dobowego? W naszej szerokości geograficznej niestety zupełnie naturalnie. Za podstawową przyczynę depresji sezonowej (czyli objawów takich jak obniżenie nastroju, smutek, przygnębienie i brak napędu) uważa się niedobór światła słonecznego w okresie zimowym, który zakłóca naturalny rytm snu i czuwania. Nasz zegar się rozstraja. Zmniejszona ilość światła w sezonie jesienno-zimowym "oszukują" szyszynkę, która zaczyna produkować więcej hormonu snu - melatoniny. Zwiększona ilość melatoniny w organizmie wywołuje objawy depresyjne. Czasem nazywa się to depresją sezonową, czasem depresją zimową lub po prostu chandrą. Prawidłowa medyczna nazwa to choroba afektywna sezonowa (seasonal affective disorder - SAD). Objawy pojawiają się zazwyczaj w październiku, utrzymują się przez całą zimę i nagle ustępują z nadejściem wiosny. Potem niestety znów powoli powracają wraz z końcem lata, gdy dzień staje się coraz krótszy.  

Tu właśnie pojawia się dobra wiadomość! Zegarowi biologicznemu można trochę (a nawet bardzo!) pomóc. Wkracza tu światłoterapia, czy jak kto woli fototerapia. Jak jasno wynika z powyższych faktów, lampy antydepresyjne wcale nie są przeznaczone dla osób z jakimiś wyjątkowymi problemami - a dla każdego kto odczuwa negatywne skutki rozstrojenia zegara biologicznego. Światło hamuje produkcję i uwalnianie melatoniny i pozwala nam znowu normalnie się poczuć - mieć lepszy humor, koncentrację i energię do działania :) 

>>> Zobacz naszą ofertę lamp antydepresyjnych - oryginalnych, prosto z Finlandii <<<

 

 światłoterapia nobel

 

 

do góry
© Copyright 2018 Lampy Innolux. Wykonanie: HARDLIGHT.PL
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl